Wpisy archiwalne | z podróży RSS feed for this section

W 18 potraw przez Pałac Kościeszy

W nowo otwartym hotelu na Kaszubach, Pałacu Kościeszy, wydano kolację w iście pałacowym stylu. Blisko 60 zaproszonych gości zasiadło do pałacowych stołów 18 lipca o godzinie 18.00 w oczekiwaniu na 18 popisowych dań z menu degustacyjnego Wojciecha Harapkiewicza, szefa kuchni hotelowej restauracji.

Cały wpis · komentarze { 1 }

Rezerwacje wskazane

W minionym tygodniu wraz z niestrudzoną ekipą Spółdzielczej Jedynki – SM Kociewie zakończyliśmy nasz najnowszy projekt filmowy, którego owocem będzie trzyodcinkowa seria kulinarno-podróżnicza o tematyce restauracyjnej. Bohaterem każdego z odcinków będzie jedna z odwiedzonych przez nas wybrzeżowych restauracji: Malinowy Ogród z Gdańska-Osowej, browar restauracyjny Kaszëbskô Kóruna z Szymbarku i restauracja Zamku w Krokowej. Miejsca różnią […]

Cały wpis · komentarze { 0 }

Zamek w Krokowej

W minionym tygodniu polecałem swojskie kociewskie przysmaki i zachwalałem rozkosze pobytu w gospodarstwach agroturystycznych na Wybrzeżu, a dziś przyszedł czas na recenzję miejsca z innej półki, miejsca szczególnego i jedynego w swoim rodzaju – kuchni zamku w Krokowej. Miłośnicy karkówki w coli pewnie pozostaną obojętni, amatorzy surf&turf i maki sushi raczej wydmą usta, ale za […]

Cały wpis · 4 komentarze

Berliński Zillemarkt – kolacja z duchami

Na kolację w staroberlińskim stylu wybrałem się do szczycącej się ponadstuletnią tradycją restauracji Zillemarkt. Urządzono ją w secesyjnej stylistyce Zille-Milljöh, pojęcia związanego z berlińskim litografem z przełomu XIX i XX wieku, Heinrichem Zille, który z właściwą sobie spostrzegawczością portretował życie współczesnych mu berlińczyków. Termin Zille-Milljöh określa prześmiewczy, nieco sarkastyczny styl twórczości artysty, a przetłumaczyć go […]

Cały wpis · 2 komentarze

Pięć kaw w Berlinie

Mój hotel był uroczy i utrzymany w starym stylu. Znajdował się na czwartym piętrze starej berlińskiej kamienicy, na które wjeżdżało się zabytkową windą z 1909 roku, która jakimś cudem przetrwała wojenną zawieruchę. Bez wątpienia w przeszłości były tu mieszkania – bardzo duże jak na dzisiejsze standardy. Po lewej stronie korytarza urządzono pokoje gościnne, zaś po […]

Cały wpis · 2 komentarze

W drodze do Berlina

Och, ta nieznośna kulinarna nowoczesność. Wyziera zewsząd, a w szczególności z telewizyjnego ekranu. Nacierającego kostkami rosołowymi pierś z kurczaka Marco White znają już chyba wszyscy. Ba, pomysł nacierania zyskał nawet grono swoich wyznawców, także wśród bloggerów mieniących się miłośnikami kulinarnej tradycji. Niedawno reklamy wykreowały kolejnego kucharza, tym razem zapewniającego o wyjątkowości karkówki w coli, jeśli […]

Cały wpis · 4 komentarze
Rasthof w nocy

Muchy w nosie

Kilka tygodni temu ukończono budowę północnego odcinka autostrady A1 łączącego Trójmiasto z Toruniem. Mamy wreszcie to, czego tak zazdrościliśmy naszym zachodnim sąsiadom. Tam od lat można korzystać z nowoczesnych autostrad i mknąć nimi bez niepotrzebnego zmęczenia. Co kilkadziesiąt kilometrów na podróżnych czekają przestronne autostradowe parkingi zwane Raststätte, na których, poza stacją paliw, znajduje się obiekt […]

Cały wpis · 3 komentarze
Londyńskie puby - English Breakfast

Londyńskie puby

Pobyt w Londynie bez wizyty w pubie należy uznać za nieważny. Świadom powyższego, ale i żądny wrażeń, odwiedziłem więc dwa takie przybytki. Żeby było jeszcze ciekawiej, wybrałem dwa różne puby w dwóch różnych dzielnicach miasta – absolutnie top-trendy Kensington and Chelsea i nieco zapyziałej Southwark. Rzecz jasna nie siedziałem w tych pubach bezczynnie – w […]

Cały wpis · 8 komentarzy

Borough Market

Jednym z punktów mojej gastronomicznej wycieczki po Londynie był położony na południe od London Bridge Borough Market, najstarsza brytyjska hala targowa, gdzie Londyńczycy zaopatrują się w świeże produkty lokalne najwyższej jakości – sery, mięsa, ryby, słodycze, owoce, warzywa i przetwory. W Londynie jest jeszcze kilka podobnych miejsc, ale to właśnie Borough Market najskuteczniej broni się […]

Cały wpis · 3 komentarze
Onglet w Foxtrot Oscar

U Gordona Ramsaya

Jesienną szarugę i zimotę postanowiłem urozmaicić jakąś emocjonującą eskapadą. Mogłem pojechać do ciepłych krajów, aby w sformalizowanych grupach wycieczkowych podziwiać zabytki architektury i czerpać rubaszną radość ze skoszarowania w hotelach oferujących byle jakie jedzenie, którego co prawda można jeść, ile się chce, ale nie warto. Nie interesowały mnie jednak ani ciepłe kraje, ani gremialne podziwianie […]

Cały wpis · 5 komentarzy