Malbork. Elegancka kolacja pośród „Powrotu do korzeni”

Festiwale kulinarne mają to do siebie, że wracam z nich nie tylko z pamięcią smaków i aromatów ale i z głową pełną rozmów i pytań. Nie inaczej było podczas niedawnego I Ogólnopolskiego Festiwalu Natura „Powrót do korzeni” w Malborku.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna – MENU

Przez cały miniony weekend w parkowej części Hotelu Malbork mówiło się o świadomym jedzeniu, lokalności, dawnych recepturach i relacji człowieka z naturą. Były rozmowy o etykietach, rzemieślnicze warsztaty i nieoczywiste degustacje. Po pełnym wrażeń pierwszym dniu festiwalu trafiłem do restauracji Malboria w Hotelu Malbork, gdzie Mariusz Wolski wraz z Natanaelem Polakowskim przygotowali kolację degustacyjną na kanwie aktualnej karty restauracyjnej.

Malboria - kolacja degustacyjnaChoć każdy z talerzy, który pojawiał się przede mną za sprawą niezwykle uważnej i sprawnej obsługi, stanowił kwintesencję elegancji, już od pierwszych chwil było jasne, że nie będzie to kolacja w agresywnej stylistyce czerpiącej na efekciarstwie. Wprost przeciwnie, Mariusz Wolski, którego moi czytelnicy bez wątpienia znają od lat z szeregu inspirujących wyzwań, zaproponował wyważoną i spokojną opowieść opartą na wysokiej jakości surowcach, umiejętnej technice i uporządkowanych połączeniach smakowo-aromatycznych w swojej charakterystycznej i rozpoznawalnej stylistyce autorskiej. Każdej propozycji tego wieczoru towarzyszyły z dbałością dobrane wina i regionalne piwo.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Chleb z twarogiem maślankowym.

Wieczór otworzył żytni chleb z twarogiem maślankowym i fricassee z jabłka oraz gorczycy. Do wyrazistego i odświeżającego zarazem duetu z jeszcze ciepłej kromki doskonałego chleba i owocowej pikanterii niesionej lekką kwasowością twarogowego kremu dobrano eleganckie, dobrze cytrusowe prosecco.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Rillettes z królika.

Dalej pojawiło się wielce estetyczne i przemyślnie dekorowane oliwą pietruszkową rilletes z królika z tostem cebulowym i buraczanym majonezem oraz starannie zaprezentowana zupa-krem z kiszonego ogórka.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Łosoś z puree ziemniaczanym i kwaśną śmietaną z tobiko.

W kolejności podano łososia z puree ziemniaczanym i kwaśną śmietaną z tobiko oraz młodymi warzywami al dente, któremu godnie towarzyszył elegancko rześki niemiecki riesling. Następnie przyszedł czas na bardzo udaną kompozycję z policzkiem wołowym w roli głównej, podanym z jarmużem, czosnkiem, marchewką, kiszonymi burakami i shimeji.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Policzki wołowe.

Policzki wołowe zapamiętałem szczególnie, za ich głęboki smak i nieoczywistą grę tekstur, za którą kryła się dystyngowana kapsuła z panierki. Tak podane policzki świetnie odnalazły się w towarzystwie piwa z pobliskiego Gościszewa z podwędzanego dymem bukowym słodu. Trzeba tu dodać, że to piwo od pierwszego łyka charakterne i wymagające. Początkowo może wywołać niepodziewaną reakcję zdziwienia, jako że silna nuta wędzonej śliwki to niecodzienna osnowa dla nawet najbardziej kraftowych piw. Tymczasem tutaj sforuje się od razu na powitanie, choć z każdym kolejnym łykiem łagodnieje i coraz dyskretniej znika w tle.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna

Racząc się podaną w charakterze intermezzo zjawiskową kompozycją rokitnika z lekkim akcentem ziół i wyższych procentów, fachowo porządkującą rytm kolacji, zastanawiałem się nad potencjalną elegancją stołu Wielkiego Mistrza, który rezydował na malborskim zamku nieopodal.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna

Choć rzecz jasna na swój sposób, to jednak owa elegancja mogła być równie wysokiego kalibru, co dziś w Malborii, jako że nie ulega kwestii, że rybami i mięsiwem w akompaniamencie warzyw raczono się w komturii obficie.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Miodownik.

Na deser miałem niewymowną przyjemność skosztować doskonale zbudowanego miodownika, nietuzinkowo posadowionego w szkle i prześlicznie udrapowanego delikatnie chrupiącymi płatkami migdałów, usypanymi na obsadzonym tu w roli kontrapunktu duecie czerwonej porzeczki z hibiskusem. I gdy już pomyślałem, że to mógłby być zagrany wirtuozerską ręką epilog, w rytm cabaletty scenę rozogniły pozornie niewinnie zapowiedziane petitfourki. W ich gorącą rolę wcielił się zmrożony tercet lodowo-sorbetowy, reprezentowany przez słony karmel, mleczną czekoladę i mango. I to już był finał, którego opisywać tu nie zamierzam, aby nie odbierać tej radości tym z was, którzy podobnie jak ja będą mieli okazję go doświadczyć.

Malboria - kolacja degustacyjna
Malboria – kolacja degustacyjna. Tercet lodowo-sorbetowy.

Kolacja w Malborii była dla mnie mocnym dopełnieniem festiwalu „Powrót do korzeni” jako współczesna interpretacja smaków osadzonych w lokalności, sezonowości i dobrze rozumianym rzemiośle. W świecie przesadnych deklaracji i kulinarnych manifestów coraz bardziej docenia się miejsca, w których szefowie kuchni wiedzą, co i jak chcą gotować, a robią to z wyczuciem.

Na temat tego, co wspomniane „korzenie” znaczą dziś w świecie zglobalizowanego żywienia, mówię w najnowszym odcinku MowyStrawy. Ilustrują go wielce estetyczne obrazy talerzy Mariusza Wolskiego, z którego kreacjami możecie się sami zapoznać w Malborii.

Póki co na kanale Mowa Strawa czeka świeży odcinek o tym, jak zaplanować sobie wakacyjny wyjazd kulinarnym szlakiem z celowym pominięciem opcji all-inclusive.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Artur Michna
Artur Michnahttps://www.krytykkulinarny.pl
Artur Michna - krytyk kulinarny, publicysta, podróżnik, ekspert i komentator najbardziej prestiżowych wydarzeń kulinarnych, audytor restauracyjny, inspektor hotelowy, konsultant gastronomiczny

Teksty ―