Smuklej do lata – 10. biesiada

36 pomysłów na lunch i kolację, 15 na śniadanie i 9 na przekąski, razem przez minione 9 czwartków uzbierało się aż 60 różnych form inspiracji na zdrowe dania z warzyw, kasz, strączków, jaj i nabiału. Dziś na stole najlepsze frykasy z całej serii i biesiada pożegnalna, bo to już ostatni odcinek

Smuklej do lata - 10. biesiada

Przez ostanie trzy miesiące zasiadaliśmy do stołu, na którym stawialiśmy kilka przysmaków przygotowanych z bohatera tygodnia. Zaczęliśmy od dań z fasoli, potem przeszliśmy do kasz, następnie do kapusty, próbowaliśmy też soczewicy, ciecierzycy, soi oraz sałat i dań z warzyw. Naszym kulinarnym poczynaniom towarzyszył duch Michela Montignaca i tabelka indeksów glikemicznych. Komponując potrawy kierowaliśmy się zasadą eliminacji wysoko przetworzonych „złych” węglowodanów i wybierania węglowodanów „dobrych” o niskim indeksie glikemicznym, łącząc je ze składnikami białkowymi a nie z tłuszczem. W ten sposób powstawały posiłki węglowodanowe, na przykład zapiekanki z kaszy, pasztety z soczewicy czy kanapki z pastą ze strączków. Przygotowywaliśmy też posiłki tłuszczowo-białkowe, do których opcjonalnie można było dołączyć kawałek mięsa, drobiu albo ryby.

Zawsze pamiętaliśmy o śniadaniach, a na wszędobylski głód trzymaliśmy w zanadrzu zdrową przekąskę tygodnia – sałatki i kiszonki. Wszystko po to, aby po dziesięciu tygodniach smacznych i zdrowych biesiad móc cieszyć się mniejszą masą i w dobrym nastroju oczekiwać nadchodzącego lata. KanapkiDziś zapraszam na pożegnalną biesiadę. W części pierwszej poczęstujmy się węglowodanowymi przekąskami, które zazwyczaj jadaliśmy na śniadanie. Na półmisku układam kanapki z pumpernikla z trzema pastami z białego sera i beztłuszczowego jogurtu – jedna jest z siekanymi kaparami i ogórkiem konserwowym, druga ze świeżo mielonym pieprzem i siekaną cebulą, a trzecia z siekanym koperkiem, natką i szczypiorkiem. Obok leżą kanapki z żytniego pieczywa chrupkiego przesmarowane serkiem Miss Talia udekorowanym rwaną sałatą, tłuczonym zielonym pieprzem, chili i kawałkami pomidora, ogórka oraz papryki. Są też kawałki razowca przesmarowane pastami ze strączków. Do jednej wmieszałem tłuczone w moździerzu suszone strączki chili oraz ziarna kminu i kolendry, drugą doprawiłem świeżą bazylią, miętą i sokiem z cytryny a trzecią tartym kiszonym ogórkiem, siekanym koperkiem i świeżo zmielonym pieprzem. Jest też danie gorące – ustawiona na podgrzewaczu moja ulubiona zapiekanka z kaszy gryczanej i mięty  zapiekanka

Jest o czym rozmawiać, każdy z biesiadników ma do opowiedzenia swoją historię zdrowego biesiadowania, każdy może się pochwalić sukcesami w dążeniu do lepszej sylwetki. Dlatego podam kawę, aby rozmowa toczyła się miło, a żołądki poradziły sobie z węglowodanową częścią biesiady. W piecu czekają już bowiem dania na część tłuszczowo-białkową i choć brzmi to mało zachęcająco, to każdy za chwilę chętnie spróbuje choć trochę łososia pieczonego na duszonych warzywach, odrobinę fasoli z duszonymi w maśle pieczarkami, szpinakiem i pomidorami i przynajmniej jedną porcję zapiekanki z karmelizowanej kapusty, mielonego mięsa i kaszy  Dla tych, którzy mięsa ani ryb nie jadają, mam kapustę rumienioną w maśle i oliwie do uzyskania reakcji Maillarda, a następnie duszoną pod przykrywką z dodatkiem soli, pieprzu, wykończoną siekanym koperkiem. Na pewno skuszą się też na aromatyczny pasztet z soczewicy  albo na doskonały falafel według przepisu Jadłonomii. Są też dwie sałaty ze świeżymi warzywami i doskonałymi sosami: moim autorskim winegretem oraz dressingiem czosnkowo-pieprzowym. Z ciecierzycy

Będzie też deser – domowa czekolada z orzechami pekan, którą podawaliśmy w odcinku piątym oraz mrożone truskawki polane roztopioną gorzką czekoladą, podana z bitą śmietaną i tostowanymi płatkami migdałów. Czyż nie wygląda to pysznie?

Deser

Ci, którzy dołączyli do nas w trakcie serii, mogą bez obaw kontynuować zdrowe i syte biesiady przez kolejne tygodnie. Co prawda seria „Smuklej do lata” dziś się kończy, ale rozpoczynaliśmy ją z myślą, że będzie to filozofia żywienia, sposób na życie, rozsądne podejście do jedzenia a nie krótkoterminowa dieta. Te dziesięć odcinków stanowi zamkniętą pętlę, do której można dołączyć w każdej chwili, w każdym tygodniu i od której najlepiej się już nie oddalać. Zawsze jest dobry moment, aby podjąć misję wysmuklenia, nawet jeśli lato właśnie się rozpoczęło, wszak za rok będzie kolejne, jest zatem sporo czasu.

legumes

fot. Gregor Dodson

Dlatego mimo że siedzimy dziś przy pożegnalnej biesiadzie, takie biesiady wielu z nas będzie na pewno kontynuować. Ja nie zamierzam z nich rezygnować i dalej będę jadał strączki, warzywa i nabiał. Nie będę przy tym zupełnie wyrzekał się mięsa, drobiu ani ryb, bo nie ma takiej potrzeby. Jednak na pewno będę się trzymał z dala od tego, co dla większości nam współczesnych jest zgubne – wysoko przetworzonych przekąsek zawierających proste węglowodany i tłuszcze: batoników, wafelków, czipsów, gotowych dań z ziemniakami, makaronami, ryżem, ciastem z pszennej mąki, słowem tego, co tuczy i to z turbodoładowaniem.

O naszej serii będziemy przypominać jeszcze przez kolejne dziesięć tygodni na Facebooku, dzięki czemu nowi czytelnicy mogą spokojnie biesiadować z bohaterem tygodnia, nie lękając się, że nikt im nie powie, że oto czas na tydzień kolejny. Zaczynamy od najbliższej soboty z odcinkiem pierwszym i fasolą w roli głównej, a potem w każdą kolejną sobotę będziemy przypominać wam na Facebooku, że czas na następny odcinek. Warto zatem polubić facebookową stronę Krytyka Kulinarnego, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, aby przed pierwszym letnim negliżem zdążyć wysmukleć.

, , , , , , ,

Jeden komentarz do wpisu Smuklej do lata – 10. biesiada

  1. Adam 26 listopada 2014 at 15:48 #

    Hmm… Autor dobrze to przemyślał?

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wiosenne telekulinaria – kto jest HOT a kto NOT?

Modest Amaro czy Magda Gessler? A może Makłowicz, Okrasa albo Nowak? Które postaci telekulinarne widzowie darzą tej wiosny największą sympatią?...

Zamknij