Kuchnia biało-czerwona

Polskie gospodynie popadają w okresowe egzaltacje produktami, które na co dzień z racji swojej trywialności nie powinny wywoływać żadnych emocji. A jednak wystarczy znaleźć nowe zastosowanie dla keczupu, majonezu, chipsów i coca-coli, żeby te składniki na nowo i z jeszcze większym impetem zaatakowały wzmacniane tytanowymi sztabami pilśniowe drzwi polskiego M-3.



Hitem urodzinowych kolacji i wieczornych prywatek były niedawno sałatki z makaronu z „chińskich zupek”. Możliwości było mnóstwo, makaronowa miseczka mogła przyjąć każdy składnik: kukurydzę z puszki, groszek z puszki, fasolkę z puszki, ananasa z puszki, smażonego kurczaka z przyprawą gyros, smażonego kurczaka z przyprawą kebab oraz wszelkie inne wersje smażonego kurczaka z wszelkimi innymi przyprawami do kurczaka. W ślad za rosnącą popularnością szałowej sałatki w internecie natychmiast pojawiły się porady i przepisy dla tych, którzy jednak nie byli pewni, jakie puszki w jakiej kolejności należałoby otworzyć, aby sięgnąć absolutu.

Gdy wszystkie gospodynie wymieniły się przepisami i ugościły się nawzajem swoimi sałatkami, a ich znużeni mężowie zaczęli jadać kolacje u kochanek, przyszedł czas na chwilę refleksji. Jej owocem był szał kolejnych innowacji. Ktoś wpadł na pomysł, że w keczupie można dusić karkówkę, a pod majonezem można zapiekać udka i piersi z kurczaka. Zapanowała więc moda na duszenie w keczupie i pieczenie pod majonezem. Nieco bardziej odważne gospodynie poszły o krok dalej: jęły smarować mięsne kąski majonezem i keczupem jednocześnie, zyskując uznanie u bardziej zachowawczych koleżanek, które jednak wolały albo smarować, albo polewać, ale mimo wszystko żądały przepisu. Każdy chciał móc polewać i smarować, każdy chciał być modny w kuchni. Z pomocą przyszedł też i nieoceniony internet, gdzie do dziś znajdziemy tysiące przepisów, jak polać lub posmarować i zapiec.

Eksperymentowanie z keczupem i majonezem doprowadziło do kolejnych kulinarnych odkryć. Na ciekawy przykład natrafiłem w jednym z ostatnich numerów czasopisma dla pań Chwila dla Ciebie. Jest tam rubryka kulinarna, w której Redakcyjna Kucharka poleca najciekawsze przepisy czytelniczek. Do numeru, który wpadł w moje ręce wybrała ulubiony przepis pani Agaty, która zaproponowała kurczaka pod chipsami. Przepis jest prosty a przy tym jakże nowatorski! Rozbite piersi z kurczaka trzeba tradycyjnie posmarować majonezem i nowatorsko posypać chipsami, po czym całość upiec w piekarniku. Dla uwiarygodnienia prostoty i nowatorskości przepisu redakcja publikuje zdjęcie autorki osobiście smarującej plaster kurczaka majonezem.

Czy keczup, majonez i chipsy zwiastują kres schabowych po hawajsku i piersi z kurczaka po szwajcarsku? O nie, te szlagiery zadomowiły się na polskich stołach na dobre, a z annałów kuchni nowoczesnej Polki nie wysadzi ich nawet bomba atomowa. Tym bardziej nie zaszkodzi im majonez z keczupem, nawet gdyby obie mazie wzbogacić iperytem. Jest po prostu ciekawiej i barwniej, tak po naszemu, a przy okazji patriotycznie w sposób szczególny, bo biało-czerwono.

Na koniec tylko wzmianka o najnowszym trendzie w polskiej kuchni: karkówce pieczonej w coca-coli. Słodziak nie jest co prawda biało-czerwony, ale po upieczeniu można go i polać, i posmarować.

, , , ,

9 komentarzy do wpisu Kuchnia biało-czerwona

  1. Olgacecylia 27 czerwca 2011 at 07:38 #

    Coca-colę wprowadziła Nigella 🙂 Szynkę w tym gotuje. Podobno świetna.

    Ale te „grubo pokruszone” chipsy „precyzyjnie” ułożone na kotlecie mnie rozłożyły na łopatki. Czego to ludzie nie wymyślą…

    Czy czasem majonez (taki prawdziwy, bez emulgatorów) nie powinien się rozpłynąć pod wpływem ciepła?

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

    • niewsciekly 27 czerwca 2011 at 07:45 #

      Majonez bez emulgatorów nie istnieje. Nawet w tym prawdziwym – gdzie wykorzystuje się żółtko jaja – to właśnie ono pełni rolę emulgatora (środka umożliwiającego powstanie emulsji) 😉

      Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

      • olgacecylia 3 lipca 2011 at 13:37 #

        Oczywiście chodziło mi o dodatkowe emulgatory poza podstawowymi składnikami. Do majonezów sklepowych dodaje się też różnych innych rzeczy, np. żelatyny. Tak czy siak, raczej nie wytrzymuje wysokich temperatur.

        Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  2. Ma 28 czerwca 2011 at 07:28 #

    Przerazaja mnie te przepisy.
    Ciekawa jestem , czy osoba odpowiedzialna za rubryke kulinarna Chwili dla Ciebie w ogole czyta to, co publikuje.
    Czy w Chwili dla Ciebie jest tez rubryka „porady zdrowotne” i czy ktos zauwazy zwiazek przyczynowo-skutkowy miedzy dwoma rubrykami?

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  3. Panna Malwinna 29 czerwca 2011 at 11:31 #

    O tym pieczeniu w majonezie czy ketchupie nie słyszałam. Chipsy też są dla mnie nowością. Cóż, ludzie mają dziwaczne pomysły, jak dla mnie niekoniecznie smaczne.
    Z bólem serca przyznaję, że raz w życiu zrobiłam sałatkę z chińskich zupek. Jednak było to tak dawno, że mogę sobie to wybaczyć.
    Sama nie mam dużego pojęcia o kuchni. Jednak niektórzy mają dziwne o niej wyobrażenie- ostatnio „kochana” ciocia odmówiła zjedzenia schabowego z kostką usmażonego na smalcu. Stwierdziła, że teraz schabowego robi się z piersi z kurczaka i smaży na oliwie;) chyba nie jestem „trendy”

    pozdrawiam

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

    • olgacecylia 3 lipca 2011 at 13:39 #

      Schabowego robi się z kurczaka, a węgorza z drobiu… Ta.

      Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  4. Poshy Gourmet 29 czerwca 2011 at 14:40 #

    pilśniowe drzwi w M3?? czyżby lekka aluzja, że TAKIE potrawy mogą pojawić się tylko w blokach, gdzie mieszka kulinarny zaścianek 😛

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  5. Jakub.J 20 lipca 2011 at 10:03 #

    Powiem szczerze, że tego typu „kuchnia” to z jeden strony profanacja, a z drugiej ciekawa lekcja gotowania, dla ludzi, którzy albo gotować nie lubią albo nie potrafią. Sam znam kilka zastosowań dla ketchupu i dla majonezu oraz jeden dla chipsów. Nigdy nie zapomnę jednak, jak zrobiłem przepis książki Pascala (nie kupowałem jej, na szczęście),czyli tuńczyk (puszkowy, nie normalny), posypany chipsami i zapieczony. Zrobiłem, dokładnie tak jak napisano i wyszło ohydnie, zjadłem z musu ale smaczne to nie było.
    Jeśli chodzi o zastosowanie majonezu to sprawdza się on czasami, gdy używamy jajek i chcemy np. zrobić sos z użyciem jajek lub coś zapiec albo usmażyć np. kotlety ziołowe z kawałków piersi kurczaka w cieście naleśnikowym.
    Ketchup sprawdza się czasami w sosach z dodatkiem pomidorów, dla wyrównania smaku albo gdy nie chce używać koncentratu. Bardzo smaczne są np. kawałki karczku, zapiekane z grzybami i serem i łyżką ketchupu lub majonezu. Robiłęm kilka razy i zawsze wychodziło.

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  6. Jakub.J 20 lipca 2011 at 10:05 #

    Dodam tylko, że mnie nawet w szkole kucharskiej (dyplomu kucharza nie mam, ale szkołę skończyłem, bo robiłem dla siebie bardziej) pouczyli o tym jak zastępować pewne rzeczy majonezem. Inna sprawa, że majonez robiliśmy sami, ręcznie.

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Truskawka (kaszubska)
Kaszëbskô malëna w Unii

Kaszubska truskawka będzie spożywczą maskotką w trakcie sprawowania przez nas prezydencji w Unii Europejskiej. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zamówiło...

Zamknij