Magda Gessler i Adam Gessler – w oparach skandalu i absurdu

No i mamy skandale z kuchnią w tle. Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie uwierzyłby, że program kulinarny może wywoływać emocje, jakie generuje polityka czy sport. Okazuje się, że może.

Pierwszy był Adam Gessler, który pojawił się na ekranie znienacka i od razu rozpoczął od rzucania mięsem i mrożonymi pierogami. Ekscentryczne zachowanie prowadzącego Wściekłe Gary zaowocowało gorączką nie tylko na forach internetowych, ale i w prasie. Nagle zrobiło się głośno o długach Adama Gesslera. Zaczęto nawet cytować wypowiedzi komornika, który zakomunikował w mediach Adamowi Gesslerowi, że natychmiast udaje się do telewizji zająć mu honorarium.

Jeszcze tego samego dnia, tyle że w TVN, jakby zrządzeniem losu, skandal wywołała Magda Gessler i to w swoim nieco ostatnio sennym programie Kuchenne Rewolucje. To właśnie wtedy wszyscy dowiedzieli się, że w lubelskim Jeszburgerze podaje się mięso śmierdzące trupem. Gdy w niedzielę po emisji odcinka do Jeszburgera nie przyszedł pies z kulawą nogą, właściciele zwarli szeregi dowodząc medialnie, że białe jest czarne, a czarne jest białe. W tym celu pojawili się we wszystkich możliwych mediach w Lubelskiem. Powstał nawet specjalny filmik, w którym do głosu miała dojść prawda, czyli nieprawda o prawdzie, która nie wiadomo, czy była prawdziwa. Żeby było jeszcze bardziej absurdalnie, do dyskusji w lubelskich mediach dołączył szef lokalnego oddziału Sanepidu, który najpierw z niedowierzaniem przyjął ujawnienie przez Magdę Gessler pleśni na kukurydzy i zepsutego mięsa w burgerze, a następnie oskarżył Magdę Gessler o niespinanie włosów i niemycie rąk. To dopiero!

Gdyby jednak poczekać, aż opadnie kurz sensacji, która całkowicie zdominowała ostatnie odcinki kulinarnych przygód rodziny Gesslerów, to warto pokusić się o jakąś refleksję. Nawet o taką, że w całym tym szaleństwie prowadzący konstruują proste przesłanie: stawiaj na jakość. Po swojemu robi to Adam Gessler, który całuje kobiecinę na targu po rękach za doskonały czosnek, który ta tam sprzedaje, i obrzuca stekiem inwektyw pracowników cukierni, którzy kiedyś sprzedawali lody własnej roboty, a teraz robią je z prefabrykatów. Po swojemu robi to Magda Gessler, która bezwzględnie eliminuje bylejakość, miernotę i mizerię, a stawia na dobre produkty i smaczne jedzenie. Problem jednak w tym, że zamiast meritum do odbiorców dociera anturaż.

Głuchota na argumenty karmi polską larwę gastronomiczną, która zżera jakość, a zostawia odchody. W miniony weekend gościłem na dwóch konkursach kuchni regionalnej. Jeden z nich, towarzyszący Świętu Grzyba w Borach Tucholskich, wspominam źle. Do konkursu na najlepszą potrawę z grzybów zgłoszono kilkanaście propozycji, z których większość była po prostu niedobra, a jednej nie byłem w stanie przełknąć, więc wyplułem ją do miski klozetowej. Zmarnowano masę grzybów, które są dobre z definicji, zepsuto je margaryną, keczupem, kuriozalnymi mieszankami przypraw. Ręce mi opadły, gdy za najlepszą potrawę borowiacką uznano w końcu… panierowaną pierś kurczaka nadziewaną słodzoną żurawiną importowaną z Kanady.

Na szczęście nie jest aż do cna źle. Następnego dnia odwiedziłem kaszubski konkurs kulinarny w Ostrzycach „Kaszebscze Jestku”. Tam okazało się, że oto do gry wchodzi młodzież ze szkół gastronomicznych, która zaczyna całkiem śmiało rozdawać karty po swojemu. Młodzi kucharze zaproponowali autorskie spojrzenie na kuchnię regionalną: spojrzenie świeże, lekkie i pomysłowe. Słowem, młodzi adepci sztuki kulinarnej ugotowali po kaszubsku, ale inaczej – wyszło świetnie i ciekawie, a to dobrze wróży na przyszłość.

Mam przy okazji nadzieję, że importowani z hotelu Mercure w Gdańsku kucharze, których zadaniem było przygotowanie pokazu kulinarnego, spalili się ze wstydu za wtykanie do przygotowywanych przez siebie dewolajów margaryny, posypywanie ich gotową przyprawą przywiezioną w starym słoiku po keczupie i nadziewanie cordon bleu tanią mielonką udającą szynkę. Ja tego nie jadłem, bo oni też ewidentnie nie słyszeli przesłania.

A tak GŁOŚNO Gesslerowie krzyczą!

, , ,

69 komentarzy do wpisu Magda Gessler i Adam Gessler – w oparach skandalu i absurdu

  1. Agnieszka 22 września 2012 at 20:29 #

    byliśmy w restauracji Kuchnia i Wino i to ostatnio,czyli dobry rok po rewolucji.Wszystko idealnie,kuchnia świetna i tak samo serwowana jak podczas programu.Sukces pełen,a ludzi pełno.Nie ma szans bez rezerwacji.Tatar robiony przy gościach,inne dania świeżutkie,niesamowity smak,a sama knajpa ma urok.I co ?Opłacało się posłuchać mądrego?I jednak się da!!!!!!!!!!!!

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  2. Macio 8 kwietnia 2013 at 21:07 #

    Wczoraj odwiedziłem nową restaurację w Sopocie która kreuje Adam Gessler.
    Można by stwierdzić , że 3 włosy w daniu tz. sztuka mięsa to początek złego……

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 1

  3. snowboard 25 lutego 2014 at 14:59 #

    Rewelacyjnie, że są postaci tak pozytywnie nakręcone jak Ty :
    ) Ja też zakochałem się w snowboardzie i nartach i nie
    byłoby sezonu, żeby nie poszusować. Pozdro.

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wściekłe Gary Adama Gesslera

Jesień w TVP zaowocowała nowym programem kulinarnym. Jego gospodarzem jest warszawski restaurator Adam Gessler, a akcja rozgrywa się w najlepszych,...

Zamknij